Porażka na koniec sezonu

W rozegranym w niedzielę 19 czerwca w spotkaniu ostatniej, 10 kolejki I ligi okręgowej U-13 zespół Żyrardowianki 2003 przegrał na własnym boisku z Ursusem Warszawa 0:3.

Od początku spotkania to goście z Warszawy byli stroną przeważającą i już w pierwszej akcji po zagraniu do Wieteckiego ten zagrywa prosto w ręce bramkarza. Kilkadziesiąt sekund później w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Kozarzewski ale przegrał z nim pojedynek. Żyrardowianka pierwszy raz zaatakowała w 5 minucie. Olech zagrał piłkę prostopadłą w pole karne w kierunku Sokołowskiego a ten został powstrzymany. W 6 minucie wydawało się, że podopieczni Pawła Małeckiego i Daniela Kuźmińskiego obejmą prowadzenie. Po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego w wykonaniu Kuźmińskiego piłka po strzale Sokołowskiego odbiłą się od słupka. W 12 minucie wydawało się, że Ursus nie stworzy okazji a tutaj dość niespodziewanie pomógł im golkiper miejscowej drużyny Siodoś, który za daleko wyszedł i dzięki dobremu przeglądowi pola karny Straszyński zdecydował się na strzał, po którym piłka przelobowała bramkarza i wpadła do bramki. Ursus prowadził 1:0. Na kolejne okazje w wykonaniu obu drużyn trzeba było czekać na końcówkę pierwszej połowy. Wtedy to bliżsi podwyższenia wyniku byli warszawianie. W 26 minucie po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego nie zdążył zamknąć akcji Jurczyński i dla żyrardowskiej drużyny skończyło się na strachu., a w 28 minucie sytuacji sam na sam z bramkarzem niewykorzystał Pyrzyna. Do przerwy Ursus prowadził 1:0.

Po przerwie drużyna gości ustawiła się na grę z kontry czekając na to co zrobi przeciwnik. Ten mógł doprowadzić do remisu w 37 minucie, kiedy to Śnieg zagrał piłkę do Skibińskiego a ten do Mirowskiego, który będąc na wysokości pola karnego dograł wzdłuż pola bramkowego piłkę tak, że zdołał ją przechwycić bramkarz rywala. W 46 minucie z kolei niecelnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Olech. W 48 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Schiele, który zagrał piłkę przed bramkę do zamykającego całą akcję Lepy a ten dopełnił formalności i Ursus prowadził już 2:0. Mimo niekorzystnego wyniku podopieczni Pawła Małeckiego i Daniela Kuźmińskiego starali się zdobyć bramkę kontaktową. Taką okazję udało im się stworzyć w 51 minucie, kiedy to umiejętności bramkarza popularnych „traktorków” sprawdził Olech, a ten wybił piłkę na rzut rożny. Wynik spotkania przyjezdni ustalili w 54 minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Kozarzewski. Ostatecznie Ursus Warszawa pokonał Żyrardowiankę 3:0 i dzięki tej wygranej zapewnił sobie grę w Ekstralidze.

Skład Żyrardowianki: Siodoś, Ciarciński, Michalak, Daniel Andrychowicz, Jakub Andrychowicz, Kuźmiński, Olpiński, Sokołowski, Skibiński, Olech, Mirowski, Milewski, Śnieg

Skład Ursusa: Jabłoński, Gontarczyk, Grochala, Grzybowski, Jurczyński, Kołomański, Kozarzewski, Lenarcik, Lepa, Pielach, Plizga, Pyrzyna, Schiele, Śledziak, Ślęzak, Świerzyński, Wietecki, Straszyński

Sezon zakończony zwycięstwem

W rozegranym w sobotę 18 czerwca w spotkaniu 34, ostatniej kolejki piłkarskiej IV ligi zespół Żyrardowianki pokonał na własnym boisku Wilgę Garwolin 3:1 i pozytywnym akcentem zakończył zmagania w sezonie 2015/16. Bramki dla podopiecznych Aleksandara Majicia zdobyli Adrian Ulfik 2 i Piotr Cudny

Spotkanie to mogło dobrze rozpocząć się dla gości, którzy pierwszą swoją akcję stworzyli w 2 minucie. Po wrzucie piłki z autu wykonanego przez Gaca nie sięgnął piłki próbujący zmienić jej tor lotu Kamil Zawadka. Żyrardowianka pierwszą akcję mogła stworzyć w 4 minucie ale po prostopadłym zagraniu Tyszkiewicza do Przemysława Marusiaka ten posłał piłkę do Ulfika ale za mocno i bramkarz go uprzedził. W 8 minucie Przemysław Marusiak zagrał już dokładniej a Ulfik wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i Żyrardowianka objęła prowadzenie 1:0. Po strzelonej bramce gospodarze ustawili się na grę z kontry a stroną przeważającą byli goście z Garwolina. Brakowało im jednak dokładności aż do 35 minuty, kiedy to po dograniu Zalewskiego bramkę wyrównującą zdobył Szostak wykorzystując chaos w polu karnym i mieliśmy remis 1:1. W końcówce pierwszej połowy oba zespoły miały jeszcze swoje okazje na zmianę wyniku. Podopieczni Aleksandara Majicia mogli znów wyjść na prowadzenie w 42 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Wójcika z rzutu wolnego piłkę głową przed bramkę do nadbiegającego Ulfika zgrał Chukwuemeka, a ten nie trafił w piłkę i dla gości skończyło się na strachu. W odpowiedzi w 43 minucie to przyjezdni mogli się cieszyć z prowadzenia. Kamil Zawadka zagrał na skrzydło do Szostaka, który dograł w pole karne, a tam bliski zdobycia gola był Żurawski. Ostatecznie do przerwy był remis 1:1.

Po przerwie jako pierwsi zagrożenie mogli stworzyć piłkarze Wilgi, gdyby piłkę lepszą na pole karne dograł Szostak, a tak to trafiła ona w ręce bramkarza. W 60 minucie po prostopadłym zagraniu Zalewskiego rzut karny chciał wymusić Szostak, a w 61 minucie w końcu groźnie zrobiło się pod bramką gości. Po zagraniu piłki do Wójcika ten uderzył nad bramką. Im bliżej końca spotkania tym więcej z gry miała grająca o zwycięstwo drużyna Żyrardowianki. Pierwszą okazję w tym okresie stworzyła w 76 minucie, kiedy to po prostopadłym podaniu Cudnego do Kucharskiego ten został zatrzymany przez ofiarną interwencję obrońcy, a piłka trafiła prosto do rąk bramkarza. W 83 minucie wydawało się, że bramka dla gospodarzy musi paść. Po zagraniu piłki na skrzydło do Bajurskiego ten dograł ją w pole karne, a tam zamykający całą akcję Kucharski uderza wprost w bramkarza, a dobitka Kubiaka minimalnie chybiona. Moment przełamania przyszedł w 86 minucie, kiedy to Kucharski zagrał na skrzydło do Olejnika a ten zagrał w pole karne, gdzie całą akcję zamknął Cudny i Żyrardowianka znów prowadziła. Tym razem 2:1. W 93 minucie wynik spotkania po prostopadłym zagraniu ustalił Ulfik, który najpierw przeprowadził indywidualną akcję z połowy boiska a następnie pewnym strzałem pokonał bramkarza. Ostatecznie Żyrardowianka pokonała Wilgę Garwolin 3:1 i w sportowym sposób utrzymała się w IV lidze zajmując 12 miejsce. Czy jednak je zachowa i zagra na tym poziomie rozgrywek zależy od argumentów Zarządu Klubu, który będzie się odwoływał od decyzji przyznania walkowera na korzyść drużyny z Raszyna i pozytywnej odpowiedzi Komisji Odwoławczej MZPN-u.

Skład Żyrardowianki: Leszczyński, Sierant, Chukwuemeka, Przemysław Marusiak (68′ Kucharski), Konrad Marusiak, Wójcik-żółta, Cudny, Olejnik, Tyszkiewicz (82′ Bajurski), Kubiak-żółta, Ulfik

Skład Wilgi: Selerski, Kwiatkowski (77′ Makulec), Kamil Zawadka, Gac, Talar(22′ Pyra-żółta), Żurawski, Korgul, Kowalski(71’Papiernik), Szostak(88’Majsterek), Karol Zawadka, Zalewski

Aleksandar Majić – trener Żyrardowianki: Bardzo chciałbym podziękować chłopakom, bo to ich zasługa, że się udało wyjść z beznadziejnej przed rundą sytuacji. Nie łatwo jest być trenerem. Myślę, że spotkania, które rozegraliśmy nie były to spotkania na hurra. Prezentowaliśmy momentami bardzo fajną grę. Ten mecz był bardzo podobny do większości naszych spotkań. Straciliśmy bramkę, ale ponownie podnieśliśmy się z kolan i dzięki pięknym akcjom  zdobyliśmy bramki, dzięki którym wygraliśmy ten mecz. Cały przebieg tej rundy uważam za bardzo udany. Udało nam się zdobyć na wiosnę 32 punkty, a wydaje mi się, że mogliśmy ugrać jeszcze więcej i to był na prawdę wielki cud, że utrzymaliśmy się bez problemów, mimo, że początki były trudne. My swoje już zrobiliśmy. Co do walkowera to uważam, że racja jest po naszej stronie ale każdy próbuje nas  oszukać. Szkoda tylko tego, że drużyna z Raszyna walczy przy stoliku a nie walczyła tak na boisku. Sądzę, że i tą walkę poza boiskiem wygramy i utrzymamy IV ligę. Teraz ruch należy do Zarządu. Ja bardzo dziękuję za daną mi szansę i pracę w tym mieście. Zdobycz 32 punktów to sukces, który dużo mówi, a bez gry tych chłopaków nie było by to możliwe.

Adrian Ulfik – zawodnik Żyrardowianki: Przede wszystkim walka o utrzymanie w perspektywie ostatnich wydarzeń się nie skończyła. Cały czas czekamy na tą decyzję, która jest dla nas najważniejsza. Sam mecz ułożył się dla nas bardzo dobrze. Dość szybko, bo w 8 minucie strzeliliśmy bramkę, a później znów jak to było w naszym przypadku głupio stracona bramka ale jak warto zauważyć później dwie zdobyte bramki ustawiły mecz, który wygraliśmy i możemy się z tego cieszyć.

Sergiusz Wiechowski – trener Wilgi Garwolin: Chciałbym serdecznie podziękować moim chłopakom za to, że całą rundę graliśmy dobrze i w tym meczu też były momenty dobre. Wydaje mi się, że Żyrardowianka pokazała nam szczególnie w drugiej połowie, że bardzo zależy jej na zdobyciu trzech punktów i osiągnął swój cel. Nie można natomiast tak grać, że jedziemy na wyjazd a zespół się otwiera i dostaje bramki z kontry. Co do decyzji w sprawie walkowera to wierzę, że decyzja, którą podejmą władze MZPN będzie słuszna a czy Żyrardowianka się utrzyma czy nie to się okaże. Na pewno będą musieli czekać. Wracając jeszcze do mojej drużyny, to cieszę się, że zrealizowaliśmy cel jakim było utrzymanie nie zależnie od wyników pozostałych spotkań jakie dziś padły.

Piotr Szostak – zawodnik Wilgi Garwolin: Chcieliśmy tutaj wygrać jak każdy mecz. Był to ostatni mecz w sezonie, a my nie mieliśmy o co grać oprócz tego, że chcieliśmy zająć jak najwyższe miejsce na koniec rozgrywek. Zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że Żyrardowianka potrzebuje tutaj kompletu punktów. Do przerwy remisowaliśmy 1:1, a później mogliśmy jeszcze bardziej przycisnąć. Niestety w drugiej połowie wydaje mi się, że za bardzo podeszliśmy na wymianę ciosów. Nie musieliśmy dzisiaj wygrać, ale mogliśmy utrzymać się przy piłce nie co dłużej. Myślę, że na ósmym miejscu moglibyśmy skończyć sezon. Na pewno druga runda była bardzo udana ale trzeba wyciągnąć wnioski i dalej pracować.

Oświadczenie Daniela Dylewskiego

Publikujemy oświadczenie Daniela Dylewskiego. Ofensywnego zawodnika Żyrardowianki, którego występ zdaniem MZPN-u wpłynął na decyzję o przyznaniu walkowera dla drużyny z Raszyna

Oświadczam, że w dniu 1 czerwca podczas meczu z KS Konstancin dostałem 4 i 5 żółtą kartkę. Schodząc z boiska za otrzymane kartki, w niecenzuralny sposób wypowiedziałem się o pracy sędziego, co arbiter opisał w protokole meczowym. W dniu 4 czerwca nie zagrałem w meczu z Hutnikiem Warszawa, ponieważ z automatu pauzowałem za 4 żółtą kartkę. Dnia 9 czerwca miało się odbyć postępowanie dyscyplinarne wobec mnie, na które pojechałem wraz z moimi dziećmi, ponieważ poprosił mnie o to kierownik drużyny. Podczas rozprawy opowiedziałem i przedstawiłem zdarzenie, które miała miejsce. Sytuacja wyglądała następująco: Pauzowałem za żółte kartki w dniu 4 czerwca w trakcie meczu z Hutnikiem Warszawa. Na posiedzeniu komisji (9 czerwca) po przedstawieniu swojego stanowiska poprosiłem o to, bym mógł zagrać w następnym spotkaniu i pomóc swojej drużynie w meczu z KS Raszyn. Przedstawiciele Komisji zapytali mnie, które kartki z kolei dostałem w meczu z Konstancinem. Odpowiedziałem ze była to czwarta i piąta kartka, wówczas oni zapytali, czy odbyłem karę za te kartki. Powiedziałem, że pauzowałem w meczu z Hutnikiem 4 czerwca. Po wysłuchaniu mnie komisja powiedziała, że musi się zastanowić i poprosiła mnie o wyjście z sali. Po około 2 minutach Komisja zakończyła obrady i poprosiła mnie z powrotem do pokoju narad, a następnie oznajmiła, że, cytując: „robią ukłon w moją stroję, że będę mógł zabrać w meczu z KS Raszyn „. Na koniec dodali, że życzą mi powodzenia, wygrania meczu oraz dobrej gry. Następnego dnia (tj. piątek 10 czerwca) kierownik drużyny wykonał telefon do Pani Dyrektor Anna Matyjasiak (pracownik MZPN – przyp. PnM), która potwierdziła możliwość mojej gry w następnym meczu. Ponadto w tym dniu kierownik usłyszał w rozmowie z panią Dyrektor że trener KS Raszyn nie jest zadowolony z ww. decyzji. 11 czerwca odbył się mecz KS Raszyn z Żyrardowianką, który wygraliśmy 4:3. Trener Raszyna, który był bardzo niezadowolony z wyniku mecz postanowił zgłosić sprawę do Wydziału Gier. Dnia 15 czerwca. udałem się do Wydziału Gier, żeby wyjaśnić zaistniałą sytuację. Po naradzie Komisja obradująca orzekła walkower dla Raszyna. Ponadto jeden z członków Komisji stwierdził, że Wydział Dyscypliny nie ma możliwości wydawania takich decyzji, ponieważ nie decyduje o dopuszczeniu bądź zawieszeniu zawodnika czy może grać czy nie. Decyzja z Wydziału Dyscypliny dot. zabronienia gry przyszła do klubu dopiero 14.06.2016 r. Osobiście jestem zażenowany zaistniałą sytuacją. 7 lub 8 członków komisji wydawało się być kompetentnymi osobami, a okazuje się, że Wydział Gier stwierdził, iż gdybym dostał 2 i 3 żółtą kartkę i zagrał w meczu z Hutnikiem Warszawa to dostałbym karę w późniejszym terminie. Kolejna rzecz, która mnie zastanawia to co by było gdyby zaistniała sytuacja zdarzyłaby się np. tydzień później – czyli gdybym odpokutował za kartki w przedostatnim meczu i zagrał w ostatnim? Czy za grę wydział Dyscypliny bądź gier dałby walkowera po odbyciu kary za żółte kartki?”.

Daniel Dylewski

Weekend z Żyrką 18-19 maja

W rozpoczynającym się jutro weekendzie drużyny K.S Żyrardowianka rozegrają swoje ostatnie spotkania ligowe w sezonie 2015/16. Jako pierwsi rozgrywki zakończy drużyna seniorska, która meczem na własnym stadionie z Wilgą Garwolin pożegnają się conajmniej na rok z IV ligą. W niedzielę natomiast po raz ostatni zagrają cztery roczniki młodzieżowe.

Sobota 18 czerwca:

Żyrardowianka – Wilga Garwolin – IV liga seniorów – 17:00 – ul. Piastowska

Niedziela 19 czerwca:

Żyrardowianka 2003 – Ursus Warszawa 2003 – I liga okręgowa U-13 – 10:00 – ul. St. Jodłowskiego

Żyrardowianka 2002 – Ożarowianka 2002 – II liga okręgowa U-14 – 14:00 – ul. St. Jodłowskiego

Znicz II Pruszków 2000 – Żyrardowianka 2000 – I liga okręgowa U-16 – 14:00 – ul. Bohaterów Warszawy

Żyrardowianka 2004 – Błonianka 2004 – II liga okręgowa U-12 – 18:00 – ul. St. Jodłowskiego

Serdecznie zapraszamy

Pretensje Raszyna uwzględnione

Mecz 33 kolejki IV ligi KS Raszyn – Żyrardowianka Żyrardów został zweryfikowany jako walkower 3:0. To oznacza spadek naszej drużyny do Ligi Okręgowej. Poniżej informacja za portalem Piłka na Mazowszu.

Na boisku zwycięstwo odniosła Żyrardowianka 4:3, powodem przyznania walkowera jest występ Daniela Dylewskiego, który zdaniem MZPN powinien pauzować za żółte kartki. Sprawa jest jednak nieco bardziej skomplikowana.

1) Biorąc pod uwagę fakt, że kary nie mogą się na siebie nakładać, a zawodnik oprócz kary za dyskwalifikację (7 dni – wg Wydziału Dyscypliny w dniach 2-9 czerwca) powinien dodatkowo pauzować w jednym meczu za nadmiar żółtych kartek, faktycznie nie mógł zagrać w spotkaniu z KS Raszyn.

2) Sam zawodnik poinformował, że tenże Wydział Dyscypliny wprowadził jego i innego przedstawiciela Żyrardowianki w błąd informując na posiedzeniu, na którym nałożona została kara (i wiedząc – jak poinformował piłkarz – iż powinien on pauzować za żółte kartki), iż może on zagrać w spotkaniu z KS Raszyn.

3) W regulaminie MZPN w ogóle nie została przewidziana sytuacja, w której zawodnik po otrzymaniu dwóch żółtych kartek i w konsekwencji czerwonej dodatkowo dopuścił się słownego niesportowego zachowania, które zostało opisane w protokole. O ile w przypadku bezpośredniej czerwonej kartki z góry wiadomo, że piłkarz od razu po jej otrzymaniu nie może grać w żadnym meczu dopóki nie zbierze się odpowiedni wydział i nałoży karę, o tyle ten przypadek nie został opisany, a więc w zasadzie można interpretować ten fakt na różne sposoby, również taki, że piłkarz aż do posiedzenia WD może bez przeszkód grać – o ile nie umożliwiają mu to inne czynniki. Niewykluczone jednak, że istnieją inne dokumenty i regulacje, do których „Piłka na Mazowszu” nie dotarła, a które dotyczą tego typu sytuacji i zachowań piłkarza (przypomnijmy raz jeszcze, że piłkarz nie dostał bezpośredniej czerwonej kartki, a przynajmniej takie informacje otrzymała „Piłka na Mazowszu”).

4) Przy założeniu, że w zaistniałej sytuacji piłkarz aż do momentu nałożenia kary może grać (jeśli inne przepisy nie stanowią inaczej) w weekend 4/5 czerwca Dylewski odpokutował karę za żółte kartki. Pytanie brzmi. Czy WD MZPN może (a jeśli tak, to na podstawie jakich przepisów) przesunąć już odbytą karę za żółte kartki na inny termin, a brak gry we wcześniejszym terminie zaliczyć na poczet innej kary, czy też nie powinien (tak przynajmniej byłoby logicznie) nałożyć karę na termin biegnący od dnia np. 9 czerwca. Dodatkowo piłkarz poinformował „Piłkę na Mazowszu”, iż otrzymał w MZPN informację, że gdyby w terminie 4/5 czerwca nie musiał pauzować za kartki i zagrał w spotkaniu 32 kolejki, wówczas kara dyskwalifikacji nałożona byłaby na inny termin (prawdopodobnie obejmujący weekend 11/12 czerwca). Po co więc było komplikowanie sytuacji w momencie, gdy piłkarz pauzował za kartki?
* * *
Powyższe punkty to próba rozebrania na czynniki pierwsze zaistniałej sytuacji. Należy mieć jednak na uwadze, że mogą istnieć podstawy regulaminowe, do których „Piłka na Mazowszu” nie ma dostępu, a które szczegółowo opisują i wyjaśniają słuszność zarówno decyzji WD MZPN (nie samego nałożenia kary – która jest słuszna, ale jej terminu) jak i późniejszych zdarzeń. Rację ma KS Raszyn, oczekując walkoweru za mecz z Żyrardowianką, ale rację ma też druga strona – zakładając, że „Piłka na Mazowszu” nie została wprowadzona w błąd – twierdząc, że sporo w tej sprawie namieszał WD MZPN i dużo winy za zaistniałą sytuację ponosi właśnie wydział związkowy. „Piłka na Mazowszu” wysłała do MZPN zapytanie o szczegółowe wyjaśnienie danej sytuacji. Jeśli tylko MZPN ustosunkuje się (o ile w ogóle się ustosunkuje – przedstawiciele związku dotychczas nie za bardzo przejawiali chęć współpracy) do zapytań i stwierdzeń zawartych w wysłanej wiadomości, zostanie ona opublikowana na stronie „Piłka na Mazowszu”. Za MZPN sprawę może załatwić… Wilga Garwolin. Wystarczy, że nie przegra w Żyrardowie i sprawa przyznania walkoweru nie będzie mieć znaczenia w kontekście zajętego miejsca przez Żyrardowiankę i KS Raszyn.
* * *
Zakładając, że walkower zostanie utrzymany w mocy (a nic nie wskazuje na to, by miało być inaczej, choć Żyrardowiance przysługuje odwołanie) zmiana wyniku oznacza, że Żyrardowianka spadła do ligi okręgowej. Po raz ostatni na tym szczeblu rozgrywkowym zespół występował w sezonie 2009-10.

źródło: Piłka na Mazowszu.

Znicza nie będą mile wspominać

W rozegranym w środę 15 czerwca w spotkaniu 9 kolejki II ligi okręgowej U-12 zespół Żyrardowianki 2004 przegrał w Pruszkowie z tamtejszym Zniczem 1:10. Jedyną bramkę dla podopiecznych Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko zdobył Kamil Świętochowski

Spotkanie to bardzo dobrze ułożyło się dla zespołu Znicza, którzy już w 4 minucie po indywidualnej akcji Krzyżaka i jego dograniu w pole karne wynik spotkania otworzył Szyszka i Znicz prowadził 1:0. W 9 minucie z kolei Szyszka zagrał prostopadłą piłkę do Michalskiego a ten podwyższył na 2:0. W 12 minucie sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Kazimierczak i zrobiło się 3:0. W 15 minucie po zagraniu Śledziewskiego do Kazimierczaka ten zmienia wynik na 4:0. W 19 minucie po zagraniu Zadrożnego Majkutewicz zdobył piątą bramkę i było 5:0 dla Znicza. W 20 minucie szóstą bramkę zdobył Motyl a rezultat spotkania po pierwszej połowie po strzale z 26 minuty ustalił po zagraniu Zadrożnego Majkutewicz. Do przerwy Znicz prowadził 7:0.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Nadal to gospodarze walczący o powrót do elity byli stroną przeważającą i już w 33 minucie po zagraniu Śledziewskiego do Szyszki ten wygrywa pojedynek sam na sam z bramkarzem i zrobiło się 8:0. W 37 minucie zawahanie linii obronnej żyrardowskiej drużyny wykorzystał Krzyżak, który uderzył tak, że piłka odbiła się od słupka, natomiast próbujący wybić piłkę Dudziński niefortunnie pakuje ją do własnej siatki i Znicz prowadził już 9:0. W 40 minucie Śledziewski zgrał do Szyszki, który nie zmarnował okazji i miejscowi podwyższyli rezutlat na 10:0. Żyrardowianka pierwszą swoją akcję w meczu przeprowadziła w 47 minucie, ale została ona zakończona celnym strzałem Wiśniewskiego. Im bliżej końca spotkania tym pruszkowianie cały czas naciskali i oddawali kolejne strzały. Brakowało im jednak skuteczności. Walczący ambitnie podopieczni Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko wykorzystali to w 57 minucie, kiedy to po indywidualnej akcji Poławskiego i dograniu przed bramkę Świętochowski zdobył honorową bramkę. Ostatecznie mecz kończy się wyraźnym zwycięstwem Znicza 10:1. W najbliższą niedzielę podopieczni Michała Skorupińskiego zakończą sezon 2015/16 meczem z Błonianką, który muszą przynajmniej zremisować aby pozostać na tym poziomie ligowym. Porażka będzie oznaczać spadek do III ligi. Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00.

Skład Znicza: Pawlak, Włodek, Krzyżak, Zwierzchowski, Wasilewski, Szyszka, Szymendera, Szuster, Ptaszek, Nadolski, Michalski, Krześniak, Kazimierczak, Chojczak, Motyl, Śledziewski, Zadrożny, Majkutewicz

Skład Żyrardowianki: Towarek, Seniw, Dudziński, Świerczewski, Kaczanowski, Wieczorek, Bielowski, Freilich, Poławski, Wiśniewski, Sieczkowski, Samborski, Świętochowski, Politowicz, Ciarciński, Bojanowski

Czy seniorzy stracą punkty?

Mimo,że drużyna Żyrardowianki wygrała bardzo ważny mecz w Raszynie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie 4:3 w lidze to zespołowi prowadzonemu przez Aleksandara Majicia może grozić odebranie punktów przez walkower.

Cała sprawa dotyczy sytuacji z występem naszego ofensywnego zawodnika Daniela Dylewskiego. Przedstawiciele poprzedniego rywala na swojej stronie napisali: „Jak się okazało w meczu tym wystąpił strzelec drugiej bramki dla Żyrardowianki – Daniel Dylewski. Zawodnik ten w dniu 1 czerwca w meczu z K.S. Konstancin został ukarany czerwoną kartką w konsekwencji dwóch kartek żółtych. Schodząc z boiska obraził sędziego wulgarnymi słowami co sędzia główny tego spotkania opisał po meczu w protokole meczowym. Wydział Dyscypliny, który zebrał się w dniu 9 czerwca ukarał zawodnika karą bezwzględnej dyskwalifikacji na okres…. 7 dni!!! Długość kary pozostawiamy bez komentarza. Kara dla zawodnika kończyła się więc w dniu 9 czerwca, gdyż biegła od 2 czerwca. Jak widać kara kończyła się w dniu posiedzenia Wydziału Dyscypliny, a spowodowana była nagannym zachowaniem zawodnika w stosunku do sędziego. Otrzymane przez Dylewskiego kartki w Konstancinie były dla tego zawodnika czwartą i piąta żółtą kartką w sezonie 2015/2016. A jak mówi Regulamin Rozgrywek M.Z.P.N. po otrzymaniu czwartej żółtej kartki zawodnik powinien pauzować w jednym spotkaniu. Tak więc kolejnym meczem po 9 czerwca był mecz 11 czerwca przeciwko naszemu zespołowi, w którym Dylewski powinien pauzować. Jednak działacze Żyrardowianki widocznie dwie kary połączyli w jedną i doszli do wniosku, że meczem z Hutnikiem Warszawa Dylewski odbył karę bezwzględnej dyskwalifikacji od 2 do 9 czerwca i zarazem karę za czwartą żółtą kartkę. Były to jednak dwie różne kary za dwa różne przewinienia: niewłaściwe zachowanie w stosunku do sędziego (kara 7 dni dyskwalifikacji) i za 4 żółtą kartkę (pauza w 1 meczu).

W rozmowie z drugim trenerem a jednocześnie kierownikiem drużyny Żyrardowianki dowiedziałem się, że drużyna z Raszyna szuka punktów przy zielonym stoliku a drużyna z Żyrardowa żadnego błędu nie popełniła i punkty zdobyte na boisku nie zostaną zabrane.

Czy Żyrardowianka rzeczywiście popełniła błąd? O tym zadecyduje MZPN. Decyzję w tej sprawie mamy poznać najpóźniej w czwartek.

Koniec marzeń o awansie

W rozegranym w niedzielę 12 czerwca w spotkaniu 11 kolejki I ligi okręgowej U-16 zespół Żyrardowianki 2000 przegrał na własnym stadionie ze Startem Otwock 2000 1:3 i tym samym pożegnał się z marzeniami o awansie do ligi Wojewódzkiej.

Mecz zaczął zespół Żyrardowianki, którą pierwszą akcję stworzył już w 2 minucie. Po zagraniu piłki do Tylla ten zakończył wszystko niecelnym strzałem. W 6 minucie z kolei po zagraniu piłki na skrzydło do Sondki ten dograł prosto w ręce bramkarza. W 8 minucie tym razem prostopadłe podanie otrzymał Kawczyński, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył obok bramki, a w 9 minucie po dośrodkowaniu Tylla z rzutu rożnego tylko w boczną siatkę strzelił Śmigiera. Ustawieni na kontrę goście z Otwocka pierwszy raz zaatakowali w 14 minucie, kiedy to po zagraniu Bąka w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Sygocki, ale w decydującym momencie podał piłkę mu do rąk. W 17 minucie po dośrodkowaniu Viberta z rzutu wolnego i wybiciu piłki przez obrońców ta trafia pod nogi Kawczyńskiego, który uderzył niecelnie. W 24 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Owczarek, który wywalczył rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam poszkodowany i Żyrardowianka objęła prowadzenie 1:0.
Po tej bramce podopieczni Daniela Jędrzejewskiego mieli swoje szanse aby podwyższyć to prowadzenie, ale znakomitych okazji nie wykorzystali Owczarek, Sondka. Im bliżej końca pierwszej części meczu tym coraz pewniej zaczęli się czuć goście, którzy jednak tylko przez swoją nieskuteczność mogli żałować, że to Żyrardowianka prowadziła 1:0.

Po przerwie aktywniejsi byli gracze Startu, którzy pierwszy sygnał dali już w 41 minucie, kiedy to w pojedynku z bramkarzem ucierpiał Sygocki. W 47 minucie drużyna przyjezdna przeprowadziła udaną kontrę. Napieralski zagrał piłkę przed bramkę do Łączyńskiego ten uderzył tak, że bramkarz odbił piłkę, do której zdołał dojść Bąk i pewnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania i zrobiło się 1:1. W 51 minucie z kolei po łatwej stracie piłki prostopadłe podanie otrzymał Łączyński, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i Start objął prowadzenie 2:1. Drużyna Żyrardowianki po stracie drugiej bramki zaczęła grać w piłkę, ale brakowało jej dokładności, skuteczności i cierpliwości, a goście w odpowiedni sposób wybijali ją z uderzenia. W końcówce spotkania w 80 minucie sami zaatakowali i za sprawą Bąka zdobyli trzecią bramkę, która przelała czarę goryczy. Ostatecznie Start Otwock pokonał Żyrardowiankę 3:1 i zakończył jej marzenia o jej powrocie do ligi Wojewódzkiej. Za tydzień podopieczni Daniela Jędrzejewskiego zakończą zmagania w sezonie 2015/16 w Pruszkowie ze zwycięzcą ligi i drużyną, która zapewniła sobie awans Zniczem II Pruszków. Mecz rozpocznie się o godzinie 14:00.

Skład Żyrardowianki: Mąka, Vibert, Czupryński, Kociemski, Tyll-żółta, Owczarek-żółta, Kawczyński-żółta, Obszyński, Sondka, Śmigiera Krauze

Skład Startu: Piekarski (81’Mazek), Borowiec, Wolski, Rzyski (42’Kruszewski), Blechman, Dzierżawski, Wypych, Sygocki, Bąk, Napieralski, Łączyński-żółta

Udany rewanż MKS-u

W rozegranym w niedzielę 12 czerwca w spotkaniu 9 kolejki piłkarskiej I ligi okręgowej U-13 zespół Żyrardowianki 2003 przegrał w Piasecznie z tamtejszym MKS-em Piaseczno 2003 1:2. Bramkę dla podopiecznych Pawła Małeckiego zdobył Adrian Olpiński.

Spotkanie to mogło dobrze rozpocząć się dla gości z Żyrardowa. Już w 2 minucie Oliwier Szewczyk zagrał prostopadłą piłkę na skrzydło do Skibińskiego a ten zakończył akcję celnym strzałem. W 7 minucie pierwszy raz zaatakowali gospodarze. Po wybiciu bramkarza Soboń wyłożył piłkę Pośniakowi a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnym strzałem otworzył wynik spotkania i MKS Piaseczno objęło prowadzenie 1:0. Ta bramka wyzwoliła dodatkowe pokłady energii wśród miejscowej drużyny, ale okazji na zdobycie drugiego gola było dużo, ale także sporo niecelnych strzałów. Dopiero w 19 minucie asystę dalekim wybiciem zaliczył bramkarz Cienkus a sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Itrich i zrobiło się 2:0 dla miejscowych. Żyrardowianie dobrze zareagowali na stratę gola i w 20 minucie wywalczyli rzut rożny. Piłkę dogrywał z tego stałego fragmentu gry Sokołowski a precyzyjnym strzałem głową Olpiński zdobył bramkę kontaktową. W końcówce pierwszej połowy podopieczni Pawła Małeckiego stworzyli jeszcze jedną okazję aby wyrównać. W 24 minucie Jakub Andrychowicz zagrał do Olpińskiego a ten oddał strzał, po którym piłka odbiła się od nóg Gracjana Szewczyka. Do przerwy MKS Piaseczno prowadziło 2:1.

Po przerwie już na samym początku to gracze miejscowego MKS-u mogli podwyższyć wynik ale strzał z 31 minuty Siejaka minął cel nieznacznie. W 34 minucie wydawało się, że żyrardowianie zdobędą bramkę wyrównującą. Prostopadłą piłkę za plecy obrońców do Olpińskiego zagrał Mirowski, a ten został uprzedzony przez bramkarza. W 35 minucie gospodarze odpowiedzieli niecelnym strzałem Itricha. W 46 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Olpiński, który zakończył ją celnym uderzeniem. Im bliżej końca spotkania tym drużyna prowadzona przez Pawła Małeckiego przycisnęła drużynę gospodarzy ale mimo ambitnej walki o remis ostatecznie nie zdołali zmienić wyniku ustalonego po pierwszej połowie i przegrali. MKS Piaseczno pokonało Żyrardowiankę 2:1. Za tydzień żyrardowianie zakończą sezon 2015/16 meczem z pewnym gry w Ekstralidze Ursusem Warszawa. Mecz odbędzie się w niedzielę 19 czerwca o 10:00.

Skład MKS Piaseczno: Cienkus, Szewc, Itrich, Młoźniak, Soboń, Pielacha, Dobies, Bieniek, Pruszczyk, Bartosiak, Siejak, Jaszczak, Liwacz, Seweryn, Wójcik, Pośniak

Skład Żyrardowianki: Ciarciński, Siodoś, Daniel Andrychowicz, Jakub Andrychowicz, Gracjan Szewczyk, Oliwier Szewczyk, Olech, Olpiński, Skibiński, Sokołowski, Milewski, Śnieg, Kuźmiński, Mirowski

Bolesna porażka

W rozegranym w niedzielę 12 czerwca w swoim ostatnim meczu piłkarskiej III ligi okręgowej U-11,który został rozegranym w Ożarowie Mazowieckim zespół Żyrardowianki 2005 przegrał z tamtejszą Ożarowianką 2005 1:7 i stracił szanse na awans do II ligi. Bramkę dla podopiecznych Piotra Wójcika zdobył Filip Olech

Skład Żyrardowianki: Wielogórski, Wójcik, Pawliński, Klimiuk, Antoniak, Obłąkowski, Pelc, Olech, Wiśniewski, Nesler, Kaczur

Oficjalna strona KS Żyrardowianka Żyrardów