Wymęczone zwycięstwo

W rozegranym w sobotę 21 maja w spotkaniu 10 kolejki II ligi okręgowej U-14 zespół Żyrardowianki 2002 pokonał broniących się przed spadkiem do III ligi drużynę Rysia Laski 2002 2:1. Bramki dla podopiecznych Arkadiusza Dąbrowskiego zdobyli Bartłomiej Noszczak i Dominik Kocz

Od początku spotkania to goście rozpoczęli odważnie i już w 5 minucie stworzyli pierwszą okazję na zdobycie bramki, którą celnym strzałem zakończył Witkowski. Żyrardowianka swoją pierwszy raz zaatakowała w 11 minucie, kiedy celny strzał w kierunku bramki oddał Noszczak. W odpowiedzi w 14 minucie po zagraniu piłki przez Żuławnika Witkowski podał piłkę do rąk bramkarza. W 18 minucie po prostopadłym podaniu do Żuławnika ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem wykorzystał jego zawahanie i po ograniu go skierował piłkę do pustej bramki dzięki czemu Ryś Laski sensacyjnie prowadził 1:0. Po strzeleniu gola zespół przyjezdny stwarzał kolejne na zdobycie gola. Już w 23 minucie po rożnym Witkowskiego niecelnym strzałem w krótki róg popisał się Godawa. W 24 minucie z kolei swój błąd naprawił golkiper gospodarzy, który uprzedził próbujących zdobyć drugą bramkę Żuławnika i Jana Dąbrowskiego. Podopieczni Arkadiusza Dąbrowskiego kolejny raz zagrozili dopiero w 26 minucie, kiedy to po zagraniu Filipa celnie na bramkę uderzył Laskowski, a w 27 minucie ten sam piłkarz uderzył obok bramki. Z kolei w 32 minucie powinno być 2:0 dla Rysia. Piłkę prosto pod nogi Godawy zagrał obrońca Koziarski ale ten nie wykorzystał okazji i podał piłkę głową do bramkarza rywali. Do przerwy Ryś prowadził 1:0.

Po przerwie żyrardowianie szukali okazji do zdobycia bramki wyrównującej a goście ustawili się na grę z kontry. W 42 minucie to oni oddali pierwsi groźny strzał w wykonaniu Witkowskiego, z którym poradził sobie bramkarz Freilich. W 45 minucie błąd popełnia golkiper miejscowej drużyny, który zagrał prosto pod nogi Witkowskiego, a ten po przyjęciu uderzył obok bramki. W 50 minucie sygnał do lepszej gry dał wśród gospodarzy Muś, który uderzył tak, że piłkę bramkarz odbił od rąk, ale zabrakło osoby, która by poszła z dobitką. Poszła z tego z kolei szybka kontra, której nie wykorzystał Żuławnik. Ta okazja zemściła się w 63 minucie, kiedy to po prostopadłym zagraniu do Noszczaka ten zdecydował się na strzał, po którym piłka odbita od słupka wpadła do bramki i zrobiło się 1:1. Po zdobytej bramce podopieczni Arkadiusza Dąbrowskiego poszli za ciosem i szukali bramki, która da im upragnione ale jakże w kontekście utrzymania trzy punkty. Czas mijał a goście dobrze się bronili. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, który oddawał przebieg meczu i byłby sprawiedliwym wynikiem to, arbiter prowadzący mecz odgwizdał w polu karnym rzut wolny pośredni, który powtarzany był jeszcze trzy razy za rzekome zbyt szybkie wyjście jednego z zawodników stojących w murze do piłki zanim zawodnik z Żyrardowa dotknął piłki. Za trzecim razem w 73 minucie wykorzystał to Kocz, który pewnym strzałem zapewnił zwycięstwo nad drużyną Rysia. Ostatecznie Żyrardowianka pokonała Rysia Laski 2:1.

Zdobyty gol w takich okolicznościach wzbudził spore zastrzeżenia wśród kibiców gości,którzy uważali, że sędzia w wyraźny sposób chciał, aby drużyna miejscowa wygrała ten mecz. W następne spotkanie podopieczni Arkadiusza Dąbrowskiego rozegrają na wyjeździe w Teresinie z tamtejszym K.S Teresin.

Skład Żyrardowianki: Freilich, Drabiński, Koziarski (46’Śnieg), Jakub Dąbrowski, Kocz, Muś, Filip, Noszczak, Pawlak, Laskowski, Szerment (35’Barański)

Skład Rysia: Gębski, Renoud, Reszka, Sternicki, Jan Dąbrowski, Milej, Godawa, Mendel, Kacprzak, Witkowski, Żuławnik

Wygrana pomimo osłabień

W rozegranym w sobotę 21 maja w spotkaniu 29 kolejki piłkarskiej IV ligi zespół Żyrardowianki pokonał w Warszawie tamtejszą Olimpię 3:1 bramki dla podopiecznych Aleksandara Majicia zdobyli: Daniel Dylewski 2 i Adrian Ulfik.

Do tego spotkania goście przystępowali w osłabionym składzie. Winą za to były kartki, za które musieli pauzować Tony Chukwuemeka, Piotr Wójcik, Rafał Kubiak oraz kontuzja uniemożliwiła grę Bartłomiejowi Koziarskiemu.

Spotkanie to bardzo dobrze rozpoczęło dla drużyny Żyrardowianki,która już w 3 minucie po bramce Dylewskiego objęła prowadzenie 1:0. W 24 minucie podopieczni Aleksandara Majicia poszli za ciosem i na 2:0 podwyższył Ulfik. Miejscowi atakowali sporadycznie ale w 32 minucie po zagraniu Cucha i uderzeniu Sobotki zdobyli bramkę kontaktową. Mimo straty gola żyrardowianie mogli podwyższyć swoje prowadzenie ale zabrakłoim skutecznego wykończenia akcji. Do przerwy Żyrardowianka prowadziła 2:1.

Po przerwie miejscowi zachęceni rezultatem postawili na atak, ale dobrze grający żyrardowianie umiejętnie rozbiła ich zapędy samemu ustawiając się na grę z kontry. Rozstrzygające trafienie padło właśnie po jednej z nich w 90 minucie Dylewski ustalił wynik meczu. Ostatecznie Żyrardowianka pokonała Olimpię Warszawa 3:1 i dzięki tej wygranej wciąż jest w grze o utrzymanie na poziomie IV ligi. W najbliższą sobotę o godzinie 11:00 podopieczni Aleksandara Majicia podejmą drużynę Sparty Jazgarzew.

Skład Olimpii: Mioduszewski, Przeniosło, Wojciechowski, Smoleński, Pruszyński (75′ Mastalerz), Kielak (75′ Bujak), Majewski (70′ Starek), Krysiński, Cuch, Popis, Sobotka

Skład Żyrardowianki: Stawiarski, Łukawski, Grajek(35’Marusiak), Sierant, Olejnik, Tyszkiewicz, Dylewski, Pakos,Cudny, Kucharski, Ulfik

Iwiczna też się zrewanżowała

W rozegranym w sobotę 21 maja w spotkaniu 7 kolejki II ligi okręgowej U-12 zespół Żyrardowianki 2004 przegrał w Lesznowoli z UKS-em Iwiczną 2004 2:5. Bramki dla podopiecznych Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko zdobyli: Kacper Wieczorek i Adam Dudziński

Następne spotkanie podopieczni Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko rozegrają u siebie w środę 1 czerwca z Unią Warszawa.

Skład Żyrardowianki: Towarek, Poławski, Świerczewski, Zieliński, Wiśniewski, Politowicz, Freilich, Świętochowski, Bojanowski, Kaczanowski, Dudziński, Wieczorek, Targowski, Sieczkowski

Postraszyli lidera

W rozegranym w sobotę 21 maja w spotkaniu 7 kolejki I ligi okręgowej U-13 zespół Żyrardowianki 2003 przegrał w Warszawie z tamtejszym SEMP-em Ursynów 2003 2:3. Obie bramki dla podopiecznych Pawła Małeckiego i Daniela Kuźmińskiego zdobył Adrian Olpiński

W następnym spotkaniu Żyrardowianka podejmie na własnym boisku Kosę Konstancin-Jeziorna.

Skład Żyrardowianki: Siodoś, Ciarciński, Daniel Andrychowicz, Jakub Andrychowicz, Gracjan Szewczyk, Oliwier Szewczyk, Mirowski, Olech, Olpiński, Skibiński, Piórczyk, Sokołowski, Michalak, Kuźmiński,

Weekend z Żyrką 21-22 maja

W najbliższy weekend 21-22 maja sześć drużyn K.S Żyrardowianka rozegra swoje mecze ligowe. Z tych sześciu spotkań tylko dwa odbędą się w Żyrardowie. Szczegółowy rozkład gier poniżej.

Sobota 21 maj:

UKS Iwiczna 2004 – Żyrardowianka 2004 – II liga okręgowa U-12 – 10:00 – w Lesznowoli

SEMP Ursynów Warszawa 2003 – Żyrardowianka 2003 – I liga okręgowa U-13 – 10:00 – w Warszawie na Koncertowej

Olimpia Warszawa – Żyrardowianka – IV liga seniorów – 11:00 – w Warszawie na ulicy Górczewskiej

Żyrardowianka 2002 – Ryś Laski 2002 – II liga okręgowa U-14 – 12:00 – w Żyrardowie ul. Stefana Jodłowskiego

Mazur Karczew 2000 – Żyrardowianka 2000 – I liga okręgowa U-16 – 18:00 – w Karczewie

Niedziela 22 maj:

Żyrardowianka 1998/99 – Varsovia Warszawa 1997/98 – Ekstraliga Juniorów U-18 – 11:00 – w Żyrardowie ul. Piastowska

Żyrka pokazała charakter

W rozegranym w środę meczu 28 kolejki piłkarskiej IV ligi zespół Żyrardowianki mimo, że przegrywał na własnym boisku z Mazurem Karczew 0:2 zdołał się podnieść i ostatecznie zremisował 2:2. Bramki dla podopiecznych Aleksandara Majicia zdobyli: Piotr Cudny i Adrian Łukawski.

Jako pierwsi w tym meczu zaatakowali gospodarze, którzy pierwszą swoją akcję przeprowadzili w 4 minucie zakończoną niecelnym strzałem w wykonaniu Koziarskiego. W 6 minucie z kolei Koziarski zagrywa prostopadła piłkę w kierunku Ulfika, ale ten został w ostatniej chwili uprzedzony przez obrońcę. W 8 minucie podopieczni Aleksandara Majicia mogli objąć prowadzenie. Po zagraniu piłki na drugie skrzydło do Grajka ten zdecydował się na dośrodkowanie, w którym piłka dostała takiej rotacji, że bramkarz końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. W 15 minucie po wyrzucie piłki z autu w wykonaniu Koziarskiego mający miejsce na strzał Cudny zrobił to nieskutecznie. W 18 minucie z kolei po zagraniu Wójcika do Pakosa ten zdecydował się na uderzenie, po którym piłka skozłowała przed bramkarzem gości, który zdołał wyprzedzić czyhającego na dobitkę Ulfika. Pierwszy raz goście z Karczewa zagrozili w 24 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego w wykonaniu Falkowskiego piłkę na długi słupek przedłużył Rytel, a tam zamykający całą akcję Gałązka uderzył niecelnie. W 26 minucie przyjezdni powinni objąć prowadzenie. Skóra zagrał piłkę do Rytela a ten prostopadle do Gałązki, który uderzył piłkę w kierunku pustej bramki, którą w ostatniej chwili wybił obrońca Grajek. W 28 minucie z kolei po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego niepilnowany w polu karnym Skóra otworzył wynik spotkania i Mazur objął prowadzenie 1:0. W 32 minucie mogło być już 2:0 dla gości, kiedy to piłkę końcami palców musnął bramkarz Stawiarski po uderzeniu Kocińskiego. W samej końcówce pierwszej połowy Żyrardowianka mogła doprowadzić do remisu. Piłkę na pole karne z rzutu wolnego zagrał Wójcik a tam w całym zamieszaniu nabiegający na piłkę napastnicy Żyrardowianki zdaniem arbitra faulowali jednego z zawodników z Karczewa i do przerwy Mazur prowadził 1:0.

Po przerwie z animuszem ruszyli przyjezdni, którzy zaczęli stwarzać kolejne okazje na podwyższenie wyniku. Najważniejszą z nich miał w 54 minucie były zawodnik K.S Żyrardowianka Obrębski, którego uderzenie wybił Stawiarski. Żyrardowianie odpowiedzieli niecelnym strzałem głową w wykonaniu Pakosa po rożnym Dylewskiego w 55 minucie. Ustawiony na grę z kontry zespół z Karczewa wykorzystał niefrasobliwość miejscowej drużyny w 70 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu piłki w pole karne z rzutu rożnego w wykonaniu Falkowskiego strzałem po długim rogu wynik podwyższył strzelec pierwszej bramki Skóra i Mazur prowadził już 2:0. Wydawało się, że ten rezultat jest w miarę bezpieczny i goście wywiozą z Żyrardowa łatwe trzy punkty. Tymczasem nie majacy nic do stracenia piłkarze prowadzeni przez Aleksandara Majicia ruszyli do ataku i to im się opłaciło. W 80 minucie po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego w wykonaniu Kubiaka precyzyjnym strzałem głową bramkę kontaktową zdobył Cudny i Mazur prowadził już tylko 2:1. W 92 minucie z kolei po zagraniu piłki na skrzydło do Łukawskiego ten zacentrował tak, że piłka powędrowała prosto do bramki dając upragniony remis. Im bliżej końca spotkania tym obie drużyny szukały okazji do zdobycie gola, który da ważne zwycięstwo jednak żadnej z ekip się to nie udało i ostatecznie Żyrardowianka zremisowała z Mazurem Karczew 2:2. Już w najbliższą sobotę podopieczni Aleksandara Majicia zagrają kolejny ważny mecz w kontekście utrzymania z goniącą ich Olimpią Warszawa. Mecz ten odbędzie się na wyjeździe o godzinie 11:00.

Skład Żyrardowianki: Stawiarski, Koziarski (61’Łukawski-żółta), Chukwuemeka-żółta, Sierant (73’Kubiak-żółta), Grajek, Wójcik-żółta, Dylewski, Pakos, Tyszkiewicz 63’Marusiak-żółta), Cudny, Ulfik-żółta

Skład Mazura: Ulejczyk, Zembol, Gałązka-żółta (74′ Pasik), Falkowski, Kociński, Trzaskowski (91’Bakuła), Skóra, Rytel (79′ Stryjek), Dąbkowski, Krawczyk, Obrębski

Aleksandar Majić – trener Żyrardowianki: Był to kolejny mecz, w którym przydarzyły nam się proste błędy ponownie odpuszczając krycie i byliśmy zmuszeni do odrabiania strat. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Mamy w sobotę kolejny mecz i teraz musimy to teraz szybko przeanalizować zażegnać. Mam nadzieję, że te błędy w kolejnych meczach uda nam się wyeliminować i będzie coraz lepiej. Myślę, że dzisiaj nie byliśmy gorszym zespołem. Z samego przebiegu to my kontrolowaliśmy grę mając futbolówkę przez większość czasu przy nodze jednak nic z tego się nie odzwierciedliło. Nie mogliśmy dzisiaj znaleźć drogi do bramki. Pod koniec meczu dzięki temu, że osiągnęliśmy przewagę to pozwoliło nam zdobyć dwie bramki a przy odrobinie szczęścia mogliśmy jeszcze zdobyć jedną, zwycięską. Piękne strzały oddał dzisiaj z dystansu Pakos, ale również dobrze te strzały obronił bramkarz gości. Mimo wszystko trzeba się cieszyć, ponieważ ten punkt nie jest zły. Cieszy to, że udało nam się wstać z kolan i doprowadzić do remisu.

Rafał Kubiak – zawodnik Żyrardowianki: W pierwszej połowie może zabrakło nam dzisiaj koncetracji przy obu bramkach. Najważniejsze jednak, że udało nam się podnieść przy wyniku 2:0 dla gości i doprowadziliśmy do remisu. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy jeszcze strzelić tą bramkę ale nie chcę się usprawiedliwiać, ponieważ postawa sędziego była tragiczna. Nie był on obiektywny podejmując decyzje, które nas wybijały z rytmu kartkując nas a oszczędzając mocno rywali. Na pewno nie jesteśmy do końca zadowoleni z tego wyniku, ponieważ liczyliśmy na zwycięstwo.

Arkadiusz Modrzejewski – trener Mazura: Pozostał duży niedosyt, ponieważ nie powinniśmy sobie dać wydrzeć tego prowadzenia. Zabrakło utrzymania się przy piłce i pogrania nią. W końcowej fazie meczu za głęboko się cofnęliśmy stąd przeciwnicy wywalczyli kilka stałych fragmentów gry a po jednym z nich zdobyli bramkę. Drugą zaś po akcji od boku. Prowadząc 2:0 nie powinniśmy sobie tego wypuścić.

Karol Skóra – zawodnik Mazura: Zagraliśmy dzisiaj bardzo niedojrzale, ponieważ przy prowadzeniu 2:0 ten mecz był już wygrany. Podajże na kwadrans przed końcem straciliśmy pierwszą bramkę ze stałego fragmentu gry. Druga też straszny błąd. Nasi rywale pokazali dzisiaj charakter zdobywając te dwie bramki i tylko można im tego pogratulować, że wywalczyli remis.

Uratowali remis

W rozegranym we wtorek 17 maja w spotkaniu 5 kolejki III ligi okręgowej U-11 zespół Żyrardowianki 2005 mimo, że przegrywał w Sokołowie z drużyną FC Komorów 2005 0:3 ostatecznie zremisował 3:3. Bramki dla podopiecznych Piotra Wójcika zdobyli Michał Obłąkowski 2 i Mikołaj Tilzen

Spotkanie to mogło bardzo dobrze się zacząć dla gości z Żyrardowa, którzy już w 2 minucie powinni objąć prowadzenie. Mikołaj Tilzen zagrał prostopadłą piłkę do Antoniaka a ten uderza tak, że piłka odbiła się od słupka a dobijający całą akcję Olech uderzył nieskutecznie. Gospodarze pierwszą swoją akcję przeprowadzili w 4 minucie, kiedy to Kuna zagrał piłkę z rzutu rożnego w pole karne a tam niecelnym strzałem głową popisał się Mikołaj Romankiewicz. W 9 minucie dość nieoczekiwanie błąd popełnia linia defensywna żyrardowskiej drużyny a prezent wykorzystał Mikołaj Romankiewicz, który otworzył wynik spotkania i FC Komorów objął prowadzenie 1:0. Im bliżej końca pierwszej kwarty tym miejscowi mogli jeszcze kilka razy podwyższyć wynik ale na wysokości zadania stanął bramkarz Wielogórski, który okazał się lepszy od zawodników gospodarzy. Po pierwszej kwarcie FC Komorów prowadził 1:0.

W drugiej kwarcie jako pierwsi zaatakowali miejscowi, którzy w 17 minucie stworzyli pierwszą akcję zakończoną celnym strzałem w wykonaniu Kissa. Podopieczni Piotra Wójcika pierwszą sytuację stworzyli w 18 minucie, kiedy to piłkę na strzał Olechowi wyłożył Antoniak, ale ten uderzył nad bramką. W 19 minucie po źle wykonanym rzucie rożnym prostopadłą piłkę w kierunku Kissa zagrał Mikołaj Romankiewicz, a ten podwyższył prowadzenie komorowian, którzy prowadzili już 2:0. Mimo straty bramki goście nie rezygnowali i w 24 minucie stworzyli najlepszą okazję na gola kontaktowego. Piłkę zagrał w pole karne przez Wójcika odbiła bramkarz a próbujący dobić Antoniak do pustej bramki zrobił to nieskutecznie. Do przerwy FC Komorów prowadził 2:0.

Bardzo dobrze trzecią kwartę rozpoczęli miejscowi, którzy już w 31 minucie po strzale Kąkola z rzutu wolnego i dobitce Kissa prowadzili już 3:0. Nic nie wskazywało, że zwycięstwo zespołowi z Komorowa ucieknie z przed nosa, ponieważ żyrardowianie dalej byli nieskuteczni i po trzech kwartach gospodarze prowadzili 3:0.

Dość nieoczekiwanie w czwartej kwarcie sprawy przybrały zupełnie inny obrót. Teraz to podopieczni Piotra Wójcika, którzy stali pod ścianą wzięli się do roboty i w 47 minucie po zagraniu Mikołaja Tilzena do Obłąkowskiego ten zdobywa bramkę dającą nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone. FC Komorów prowadził 3:1. W 49 minucie gola kontaktowego uzyskał Mikołaj Tilzen i było już tylko 3:2 dla miejscowych. Walczący o kolejne bramki żyrardowianie pokazali, że opłaca się grać do końca i w 58 minucie długim wykopem akcję rozpoczął Wielogórski, który zaliczył asystę przy bramce Obłąkowskiego, która jak okazało później dała upragniony remis, który po słabszej grze przez trzy kwarty należy uznać za mały sukces i motywację do dalszej pracy. Ostatecznie FC Komorów zremisował z Żyrardowianką 3:3. Następne spotkanie podopieczni Piotra Wójcika rozegrają 28 maja o 10:00 i podejmą liderujące rezerwy LKS Chlebnii.

Skład FC Komorów: Nowak, Jałtoszuk, Kąkol, Maksymilian Romankiewicz, Mikołaj Romankiewicz, Dębski, Kiss, Cecelski, Kuna, Gębarowski, Grel

Skład Żyrardowianki: Wielogórski, Pawliński, Olech, Wójcik, Obłąkowski, Klimiuk, Krystian Tilzen, Mikołaj Tilzen, Pelc, Kaczur, Antoniak

Piotr Wójcik – trener Żyrardowianki 2005: Mecz z Komorowem był dla nas bardzo trudnym spotkaniem ze względu na styl gry rywala, który ograniczał się wyłącznie do wybijania piłki do przodu i bardzo wąskie boisko które sprzyjało gospodarzom do takiego stylu gry. Ewidentnie kluczowym momentem była strata pierwszej bramki i daliśmy rywalowi tzw prezent, bo nieskuteczność jaką prezentowaliśmy w tym spotkaniu, blisko 4-5 sytuacji 100%, z których żadna nie zakończyła się bramką. Jedynie za co można pochwalić chłopaków to gra do końca i podniesienie się z wyniku 0:3. Przed nami najważniejszy mecz sezonu, który prawdopodobnie zadecyduje o awansie do 2 ligi i miejmy nadzieje, że uda nam się dobrze przygotować przez najbliższe 2 tygodnie.

Udany rewanż Pogoni

W rozegranym w niedzielę 15 maja w spotkaniu 6 kolejki II ligi okręgowej U-12 zespół Żyrardowianki 2004 przegrał w Grodzisku Mazowieckim z tamtejszą Pogonią 1:4. Bramkę dla podopiecznych Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko zdobył Maksymilian Freilich

Od samego początku spotkania to goście z Żyrardowa narzucili swoje warunki gry tworząc akcję pod bramką rywala. Już w 3 minucie po zagraniu Dudzińskiego do Wiśniewskiego ten zakończył wszystko celnym strzałem. W 7 minucie z kolei po rożnym Dudzińskiego obrońcy wybili a chwilę później został powstrzymany Freilich. W 10 minucie przewaga podopiecznych Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko została udokumentowana zdobyciem bramki. Prostopadłe podanie Poławskiego wykorzystał Freilich, który precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania i Żyrardowianka objęła prowadzenie 1:0. W 12 minucie spotkaniu mogło być już 2:0 ale sytuację sam na sam z bramkarzem przegrał Dudziński a próbujący dobić Bojanowski został dobrze zaasekurowany przez obrońcę i nie zdołał przejąć piłki. Gospodarze pierwszą groźną kontrę przeprowadzili w 14 minucie. Kiedy to piłkę na pole karne z rzutu rożnego dogrywał Kądziela a niecelnym strzałem całą akcję zakończył Bogucki. W 17 minucie z kolei tylko dzięki skutecznemu wyjściu Towarka, który uprzedził nadbiegającego Pindora, żyrardowianie zawdzięczali to, że nie stracili gola. Kilkadziesiąt sekund później Żyrardowianka odpowiada akcją, którą niecelnym strzałem zakończył Bojanowski. W 20 minucie mogło się to wszystko zemścić ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem Pindor uderzył obok bramki. W 22 minucie kolejną okazję na zmianę wyniku miał Bojanowski ale znów uderzył nieskutecznie. Ta okazja zemściła się i drużyna Pogoni w 23 minucie po zagraniu Niemejskiego i strzale Boguckiego doprowadzili do remisu 1:1. Właśnie takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej połowie zagrała już tylko jedna drużyna była nią drużyna miejscowa, która grała z werwą, ambicją i walką odzwierciedliło się to zdobyciem trzech bramek. Wszystko rozpoczęło się w 40 minucie, kiedy to po zagraniu Pindora sytuację sam na sam z Towarkiem wykorzystał Bogucki i Pogoń objęła prowadzenie 2:1. W 42 minucie po kolejnym błędzie linii obronnej tym razem okazji po zagraniu Boguckiego wykorzystał Pindor i zrobiło się 3:1. Wynik spotkania grodziszczanie ustalili w 44 minucie, kiedy to zagranie Kozłowskiego wykorzystał Pindor i ostatecznie Pogoń Grodzisk Mazowiecki dość nieoczekiwanie pokonała Żyrardowiankę 4:1. Za tydzień podopiecznych Michała Skorupińskiego i Mariusza Pyszko czeka kolejne wyjazdowe starcie. Tym razem w sobotę 21 maja w Iwicznej z tamtejszym UKS-em Iwiczna.

Skład Pogoni: Piotr Zieliński, Grochowski, Bogucki, Fajkus, Galbarczyk, Kozłowski, Kądziela, Łoś, Morytko, Niemejski, Pilipiuk, Pindor, Przyżycki, Twardowski

Skład Żyrardowianki: Towarek, Poławski, Świerczewski, Kajetan Zieliński, Wiśniewski, Politowicz, Freilich, Świętochowski, Bojanowski, Kaczanowski, Dudziński

Mecz na szczycie dla Wisły

W rozegranym w niedzielę 15 maja w spotkaniu 7 kolejki Ekstraligi Juniorów U-18 zespół Żyrardowianki 1998/99 przegrał w Płocku z tamtejszą Wisłą 0:2 i spadł na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

Za tydzień drużyna prowadzona przez Pawła Jakóbiaka podejmie na własnym boisku Varsovię Warszawa.

Skład Żyrardowianki: Leszczyński, Dominik Marusiak (88′ Kawczyński), Konrad Marusiak, Dalach, Krawczyk, Motyliński, Wydrzyński(75’Szwaczyk), Bajurski(40’Nalej), Owczarek(80’Kuran), Wójcicki(65’Jarota), Majchrzak(89’Suski)

Oficjalna strona KS Żyrardowianka Żyrardów