Porażka mimo ambitnej postawy

W rozegranym w piątek 5 lutego w spotkaniu towarzyskim, które zostało rozegrane w Piasecznie zespół Żyrardowianki 2000 przegrał z miejscowym MKS-em Piaseczno 2000 0:3

Spotkanie to dobrze mogli rozpocząć gospodarze. Już w 4 minucie po prostopadłym dograniu Cieślak znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale przegrał z nim pojedynek. Żyrardowianka pierwszy raz zagroziła w 6 minucie, kiedy to prostopadłe podanie zza plecy rywali od Tylla otrzymał Sondka, ale w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył nad bramką. W kolejnych minutach drużyna MKS-u Piaseczno zdecydowanie przejęła inicjatywę, ale marnowała swoje okazje. Żyrardowianie mogli to wykorzystać w 12 minucie, kiedy to naciskany bramkarz miejscowych popełnił prosty błąd. Piłkę przejął Krauze, który jednak nie zachował zimnej krwi i w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył prosto w jego ręce. Przewaga gospodarzy została udokumentowana w 36 minucie, kiedy to wydawało by się nie groźnej sytuacji piłkę jednemu z zawodników drużyny przyjezdnej zabrał Cieślak, który zagrał dwójkową akcję z Szewcem i samemu płaskim strzałem w krótki róg otworzył wynik spotkania. Do przerwy MKS Piaseczno prowadziło 1:0.

Druga połowa mogła dobrze rozpocząć się dla podopiecznych Daniela Jędrzejewskiego, którzy ruszyli odważnie ale brakowało im skuteczności. Pierwsza groźną akcję rywale z Piaseczna przeprowadzili w 43 minucie i od razu po dośrodkowaniu Cieślaka przed bramkę Szewc zdobywa drugą bramkę i miejscowi prowadzili już 2:0. W 49 minucie z kolei po źle wykonanym stałym fragmencie gry jakim był rzut wolny żyrardowianie zostali skontrowani. Długim wykopem bramkarz z Piaseczna dograł do Adriana Dudzickiego, a ten po indywidualnej akcji zdobył trzecią bramkę. Mimo niekorzystnego wyniku goście z Żyrardowa walczyli ambitnie ale obijali słupki. Najpierw po strzale z dystansu w 60 minucie Krauze, a kilkadziesiąt sekund później po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego wykonywanego przez Viberta piłka po strzale głową Kociemskiego odbiła się od słupka. Wynik spotkania mógł być jeszcze korzystniejszy dla zespołu z Piaseczna, ale sytuacji sam na sam z Mąką nie wykorzystał Szewc. Ostatecznie MKS Piaseczno pokonało Żyrardowiankę 3:0. W najbliższą niedzielę o godzinie 13:00 podopieczni Daniela Jędrzejewskiego rozegrają sparing. Tym razem w roli gospodarza. Przeciwnikiem będzie drużyna Znicza Pruszków.

Skład MKS-u Piaseczno: Drązikowski, Cieślak, Żegnałek, Kurant, Szymański, Adrian Dudzicki, Krystian Dudzicki, Morawski, Szewc, Szawro, Gieleciński, Folwarski, Bryzek, Laskowski

Skład Żyrardowianki: Mąka, Gwiaździński, Osiński, Obszyński, Vibert, Pietrzak, Foks, Kociemski, Sondka, Tyll, Krauze

Przegrana w Skierniewicach

W rozegranym w sobotę 30 stycznia w spotkaniu towarzyskim, które zostało rozegrane w Skierniewicach zespół Żyrardowianki 2003 przegrał z miejscowym Widokiem 2003 2:4. Bramki dla podopiecznych Pawła Małeckiego i Daniela Kuźmińskiego zdobyli: Gracjan Szewczyk i Kacper Kwiatkowski

Skład Żyrardowianki: Siodoś, Ciarciński, Jakub Andrychowicz, Daniel, Andrychowicz, Skibiński, Kwiatkowski, Mirowski, Gwiazda, Kuźmiński, Olpiński, Szewczyk Gracjan, Sokołowski, Michalak, Śnieg

Juniorzy lepsi od Wrzosu

W rozegranym w niedzielę 31 stycznia w swoim drugim spotkaniu kontrolnym zespół Żyrardowianki 1998/99 pokonał w Żyrardowie beniaminka piłkarskiej A klasy Wrzos Międzyborów 4:3. Bramki dla zwycięzców zdobyli: Adrian Dalach 2, Jakub Wójcicki i Daniel Leszczyński, dla pokonanych  gole zdobyli Łukasz Głowacki 2 i Daniel Kuźmiński

Od początku spotkania to drużyna juniorów Żyrardowianki 1998/99 była stroną przeważającą. Już w 6 minucie stworzyła ona pierwszą sytuację. Kawczyński zagrał prostopadłą piłkę do Naleja, a ten uderzył obok bramki. Drużyna Wrzosu pierwszą groźną akcję przeprowadziła w 11 minucie, kiedy to Wasilewski zagrał do Kuźmińskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem otworzył wynik meczu i było 1:0 dla Wrzosu. W 14 minucie w odpowiedzi Kuran zagrał do Szwaczyka, który zbyt mocno zagrał piłkę w kierunku Bajurskiego i Małecki nie miał kłopotów wyprzedzeniem młodego piłkarza gospodarzy. W 15 minucie kolejną sytuację żyrardowianie stworzyli po ewidentnym błędzie Wasilewskiego, któremu piłkę zabrał Nalej, ale jego strzał był sygnalizowany i pewnie obroniony przez Małeckiego. W 30 minucie prosty błąd Szymczaka wykorzystał Owczarek, który dograł do Wójcickiego a ten doprowadził do remisu 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

Druga połowa przyniosła z kolei więcej bramek i ciekawych akcji ale dopiero po kwadransie gry. W 60 minucie po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego w wykonaniu Bajurskiego precyzyjnym strzałem głową Dalach podwyższył wynik meczu na 2:1. Ta sama dwójka piłkarzy skopiowała niemal swoją akcję w 63 minucie, kiedy to Dalach strzałem tym razem z woleja podwyższył na 3:1. Dość nieoczekiwanie w 73 minucie w wydawało by się niegroźnej sytuacji dobrze grający do tej pory bramkarz Więckowski zlekceważył nadbiegającego do piłki Głowackiego, który w dość dziecinny sposób odebrał mu piłkę, którą skierował do pustej bramki i Żyrardowianka prowadziła 3:2. Odpowiedź na stratę bramki była natychmiastowa. Leszczyński zagrał na skrzydło to Tylla, ten dograł piłkę przed bramkę, a tam zamykający całą akcję Leszczyński zmienił wynik na 4:2. Nie mający nic do stracenia piłkarze Wrzosu wykorzystali moment dekoncentracji miejscowych w 76 minucie, kiedy to piłkę skutecznie po strzale z rzutu wolnego w wykonaniu Sentowskiego dobił Głowacki, który zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Mimo kolejnych okazji z obu stron na zmianę wyniku ten nie uległ zmianie i ostatecznie Żyrardowianka 1998/99 pokonała beniaminka piłkarskiej A klasy drużynę Wrzosu Międzyborów 4:3. Za tydzień w niedzielę o godzinie 11:00 nasi juniorzy w kolejnym meczu kontrolnym podejmą Pilicę Białobrzegi rocznik 1997.

Skład Żyrardowianki: Więckowski, Wydrzyński, Dalach, Szwaczyk, Motyliński, Kawczyński, Owczarek, Kuran, Bajurski, Nalej, Wójcicki, Jarota, Leszczyński, Suski, Tyll

Skład Wrzosu: Małecki, Sentowski, Łaszcz, Szymczak, Markowski, Jakóbiak, Wasilewski, Łapiński, Głowacki, Sosiński, Kuźmiński, Ciesielski, Kucharski i zawodnik testowany

Różnica klasy była widoczna

W rozegranym w sobotę 30 stycznia w spotkaniu towarzyskim, które zostało rozegrane w Żyrardowie miejscowa Żyrardowianka przegrała z beniaminkiem III ligi Oskarem Przysucha 0:3

Od początku spotkania stroną przeważającą tego pojedynku była drużyna gości, która od 11 minuty po prostopadłym podaniu Obucha do zawodnika testowanego objęła prowadzenie 1:0. Pierwsza akcja drużyny miejscowej miała miejsce w 13 minucie, kiedy to niecelny strzał w kierunku bramki oddał Wójcik. W 14 minucie z kolei po szybkiej akcji po obwodzie w piłkę źle trafił Kubiak i rywale rozpoczęli grę od bramki. Również w 26 minucie temu samemu piłkarzowi nie wyszedł strzał z rzutu wolnego. Gdy wydawało się, że podopieczni Aleksandara Majicia powoli łapią swój styl gry i wkrótce zdobędą bramkę to dość niespodziewanie w 29 minucie tracą bramkę. Ponownie prostopadłą piłkę, tym razem od Maciejczaka otrzymuje zawodnik testowany, który podwyższył wynik na 2:0. W 35 minucie mogło być już 3:0 ale tylko dzięki szybkiemu wyjściu z bramki Leszczyńskiego, który uprzedził nadbiegającego Najdzika żyrardowianie zawdzięczali to, że nie stracili bramki. Do przerwy Oskar prowadził 2:0.

Po przerwie nie mający nic do stracenia drużyna Żyrardowianki ruszyła do odrabiania strat, a goście czekali na to, co zrobi rywal. W 59 minucie pierwszą groźną okazję na podwyższenie wyniku mieli przysuszanie, którzy wywalczyli rzut wolny. Na strzał zdecydował się Obuch, ale świetną interwencją Leszczyński wybił piłkę na rzut rożny. Żyrardowianie swoją pierwszą okazję w tej części gry również stworzyli po rzucie wolnym, ale w przeciwieństwie do Obucha z drużyny przyjezdnej, wykonujący ten sam stały fragment gry w naszym zespole Dylewski uderzył źle i piłka powędrowała nad poprzeczką. W 75 minucie zespół Oskara czekający na kontry znalazł lukę w szeregach obrony gospodarzy i po prostopadłym zagraniu zawodnika testowanego Skałbania jak się później okazało ustalił rezultat tego meczu i ostatecznie Oskar Przysucha pokonał Żyrardowiankę 3:0. Kolejne spotkanie kontrolne podopieczni Aleksandara Majicia zagrają w sobotę 6 lutego w Kozienicach z tamtejszą Energią. Mecz rozpocznie się o godzinie 12:00.

Skład Żyrardowianki: Leszczyński, Sierant, Grajek, Wójcik, Koziarski, Marusiak, Kubiak, Dylewski, Łukawski, Wydrzyński, Dalach, Pakos, Bajurski, Tyszkiewicz, Nalej i 3 zawodników testowanych

Skład Oskara: Czarnota, Gil, Moskwa, Najdzik, Obuch, Maciejczak, Włodarczyk, Jaworski, Kornacki, Nowak, Płuciennik, Sapieja, Śliwiński, Skałbania i 7 zawodników testowanych

Dobry był tylko początek

W rozegranym w sobotę 30 stycznia w spotkaniu towarzyskim zespół Żyrardowianki 2000 przegrał w Łowiczu z tamtejszym Pelikanem 2000 1:6. Bramkę dla podopiecznych Daniela Jędrzejewskiego zdobył Adrian Tyll

Spotkanie to bardzo dobrze ułożyło się dla ustawionej do gry z kontry Żyrardowianki, która w 8 minucie po prostopadłym zagraniu Obszyńskiego do Tylla objęła prowadzenie 1:0. Stracona bramka pobudziła drużynę Pelikana do walki i śmielszych ataków. Nie były one jednak groźne. Dopiero w 31 minucie łowiczanie w dość kontrowersyjny sposób wywalczyli jedenastkę, ponieważ arbiter odgwizdał faul na zawodniku Pelikana w polu karnym, jednak sporo wątpliwości mieli piłkarze i trener gości, którzy twierdzili, że owe zdarzenie miało miejsce przed linią szesnastu metrów. Do wykonania rzutu karnego podszedł Wiechno i pewnym strzałem doprowadza do remisu 1:1. W 32 minucie z kolei Haczykowski zagrał do Balika, który prostopadłym podaniem obsłużył Wiechno, który precyzyjnym strzałem, po którym piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie wpadła do bramki wyprowadził zespół gospodarzy na jednobramkowe prowadzenie 2:1. Im bliżej końca połowy to widać było, że żyrardowianie chcą doprowadzić do remisu. Niestety najlepszą okazję w 39 minucie nie potrafił wykorzystać Osiński, który uderzył tam, gdzie ustawiony dobrze był bramkarz Pelikana, a próbujący dobić Kociemski nie zdążył, ponieważ golkiper pewnie złapał piłkę. Do przerwy Pelikan prowadził 2:1.

Po przerwie grał tylko jeden zespół. Byli nim gospodarze z Łowicza, którzy zdobyli jeszcze cztery gole. Żyrardowianie nie stanowili zespołu szybko tracąc piłkę, a ich gra zaczęła opierać się na indywidualnych akcjach, które nie przynosiły rezultatu. W 47 minucie trzecią bramkę dla Pelikana zdobył Rosa i było 3:1. W 64 minucie po prostopadłym zagraniu Balika Wiechno podwyższa na 4:1. Kilkadziesiąt sekund później prostopadłe podanie od kolegi z zespołu wykorzystał Sekuła i zrobiło się 5:1. Rezultat spotkania zostaje ustalony w 78 minucie po precyzyjnym strzale Zimowskiego. Ostatecznie drużyna Pelikan Łowicz 2000 pokonała Żyrardowiankę 2000 6:1.

Skład Pelikana: Krajewski, Bogusz, Pytkowski, Wudkiewicz, Guzek, Sekuła, Zimowski, Kowalczyk, Haczykowski, Rosa, Wiechno, Balik

Skład Żyrardowianki: Mąka, Polny, Kubis, Czupryński, Osiński, Gwiaździński, Pietrzak, Nowicki, Ring, Sondka, Kociemski, Obszyński, Tyll, Krauze

Wygrana i porażka z Targówkiem

W rozegranym w sobotę 23 stycznia w spotkaniu towarzyskim zespół Żyrardowianki 2003 wygrał 2:1 i przegrał 2:3 z Talentem Targówek Warszawa. Bramki dla podopiecznych Pawła Małeckiego i Daniela Kuźmińskiego zdobyli: Jakub Sokołowski, Gracjan Szewczyk, Aleksandra Machała i Mateusz Siodoś.

Skład Żyrardowianki:Siodoś, Kwiatkowski, Skibiński, Mirowski, Gwiazda, Sokołowski, Olpinski, Gracjan Szewczyk

Skład Żyrardowianki II: Ciarciński,Michalak,Daniel Andrychowicz,  Jakub Andrychowicz, Milewski, Sokołowski Dudziński,Machała ,Siodoś

Ogólnie dwumecz z Targowkiem możemy uznać na plus. Popełnilismy kilka błędów, które nie powinny nam się przydarzyć ale to dopiero pierwsze sparingi w tym roku, wiec nie możemy dużo oczekiwać. Jest nad czym pracować ale cieszy ze powoli kreuje się nam zespół, który potrafi walczyć z wymagającą warszawską drużynąpowiedział trener Paweł Małecki

Ursus wykorzystał słabość Żyrardowianki

W rozegranym w niedzielę 24 stycznia pierwszym spotkaniu kontrolnym drużyna Żyrardowianki 1998/99 przegrała w Warszawa z tamtejszym Ursusem 1999 1:5. Jedyną bramkę dla naszej drużyny zdobył Maciej Nalej

Spotkanie to toczyło się na słabo odśnieżonym boisku sztucznym, które dawało się we znaki obu drużynom. Na pierwszą akcję w tym spotkaniu trzeba było czekać do 8 minuty. Wtedy to bliscy zdobycia bramki byli żyrardowianie. Dominik Marusiak zagrał piłkę w pole karne a tam źle przyjął piłkę zamykający całą akcję Wójcicki i dla miejscowych skończyło się na strachu. Gospodarze pierwszy wypad w stronę bramki gości z Żyrardowa przeprowadzili w 17 minucie, kiedy to prostopadłą piłkę do Ostaszewskiego zagrał Turos, a ten po wejściu z nią w pole karne zagrał wzdłuż pola bramkowego, gdzie o tempo spóźniony był Świeżak. W 20 minucie ustawiony na grę z kontry zespół Ursusa dopiął swego. Po prostopadłym podaniu Świeżaka Szczodry wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i Ursus objął prowadzenie 1:0. W 24 minucie z kolei znów asystę zaliczył Świeżak, a tym razem na listę strzelców wpisał się Turos i zrobiło się 2:0. Żyrardowianka szybko jednak odpowiedziała. Prostopadłe podanie do Naleja skierował Bajurski, a ten po minięciu obrońców i wejściu w polu karnym zdobył bramkę kontaktową. Pomimo kolejnych okazji jakie stworzyli goście wynik spotkania nie uległ zmianie i po pierwszej połowie Ursus prowadził 2:1.

Bardzo dobrze za to dla drużyny miejscowej rozpoczęła się druga połowa, w której koszmarny błąd popełnił bramkarz Więckowski, który sprokurował jedenastkę dla rywali. Ci za sprawą Cheterery ją wykorzystali i podwyższyli swoje prowadzenie na 3:1. Żyrardowianka próbowała zmniejszyć straty, ale momentami robiła proste błędy, które rywal nie zmarnował. Pierwszy z nich został wykorzystany w 72 minucie, kiedy to po prostopadłym zagraniu Cheterery Cyburski zdobył czwartą bramkę, a w 76 minucie po zagraniu Cyburskiego Łuczyk ustalił rezultat tego meczu. Ostatecznie Ursus Warszawa 1999 pokonał Żyrardowiankę 1998/99 5:1.

Skład Ursusa: Kotlarz, Znajdek, Goździkowski, Lubaczewski, Dżuhil, Dzięgielewski, Świeżak, Górczyński, Ostaszewski, Turos, Szczodry, Dorman, Kaczmarczyk, Kwiatkowski, Malesa, Tomaszewski, Steć, Cheterera, Cyburski, Łuczyk

Skład Żyrardowianki: Więckowski, Dalach, Szwaczyk, Wydrzyński, Bajurski, Motyliński, Nalej, Dominik Marusiak, Konrad Marusiak, Jarota, Kawczyński, Wójcicki, Owczarek, Suski, Krawczyk

Skromna wygrana z Osuchowem

W rozegranym w sobotę 23 stycznia w swoim pierwszym spotkaniu kontrolnym zespół Żyrardowianki 2000 pokonał drużynę LKS-u Osuchów 2000 1:0. Zwycięską bramkę zdobył Adrian Tyll.

Na pierwszą groźną sytuację w tym meczu trzeba było czekać do 8 minuty. Stworzyli ją żyrardowianie, która niecelnym strzałem zakończył Ring. Goście z Osuchowa pierwszy raz groźnie zaatakowali w 10 minucie, kiedy to po zagraniu do Kowalskiego ten również odpowiedział chybionym strzałem. W 21 minucie spotkania podopieczni Daniela Jędrzejewskiego wywalczyli rzut wolny. Piłkę na pole karne dograł Sondka, a tam całą akcję zamknął Tyll i Żyrardowianka objęła prowadzenie 1:0. W samej końcówce żyrardowianie powinni podwyższyć swoje prowadzenie, ale sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Ring i do przerwy Żyrardowianka prowadziła 1:0.

W drugiej połowie to podopieczni Daniela Jędrzejewskiego nadawali ton grze, ale nic z tego nie wynikało. Ustawieni na kontry osuchowianie swoją szansę mieli w 49 minucie, kiedy to strzałem po bezpośrednio bitym rzucie rożnym bramkarza Mąkę chciał zaskoczył Głusiński, ale trafił tylko w boczną siatkę. Dopiero w końcówce wydawało się, że Żyrardowianka w końcu zdoła podwyższyć swoje prowadzenie, ale zabrakło w niej zgrania i dokładności. Ostatecznie mecz zakończył się skromną wygraną Żyrardowianki 1:0.

Skład Żyrardowianki: Mąka, Osiński, Czupryński, Kubis, Nowicki, Kociemski, Ring, Sondka, Tyll, Krauze

Skład LKS Osuchów: Michalak, Kosowski, Woziński, Makowski, Kowalski, Karasiewicz, Krzemiński, Smulski, Czarnecki, Głusiński

Widzew okazał się lepszy

W rozegranym w sobotę 23 stycznia pierwszym spotkaniu kontrolnym w Łowiczu drużyna Żyrardowianki mimo dobrej gry przegrała z Widzewem Łódź 1:2. Bramkę dla podopiecznych Aleksandara Majicia zdobył zawodnik testowany. Grano 3×35 minut.

Spotkanie to pokazało, że spotkały się dwa wyrównane zespoły, których zawodnicy chcieli przekonać do siebie obu szkoleniowców. W pierwszej tercji jej początek mógł należeć do piłkarzy Żyrardowianki, którzy nie mając nic do stracenia, a wiele do zyskania w oczach nowego trenera mogli już w 7 minucie objąć prowadzenie, gdyby precyzyjniej uderzył piłkę Kubiak. Drużyna Widzewa w pierwszej tercji poza nielicznymi wypadami nie zagroziła poważnie bramce strzeżonej przez Stawiarskiego. Natomiast żyrardowianie próbowali dalej robić swoje i stworzyli kolejne dwie okazje, których nie wykorzystał nowy nabytek drużyny Dylewski. Ostatecznie po 1 tercji mieliśmy bezbramkowy remis.

Dopiero w drugiej tercji zawodnicy Widzewa narzucili swój styl gry gościom z Żyrardowa, którzy dzielnie się bronili. Najlepszą okazję w tej części gry łodzianie stworzyli w 54 minucie, kiedy to piłkę z rzutu wolnego na pole karne dograł Kaczyński, a wszystko niecelnym strzałem zakończył Kowalczyk. Szukający swoich szans żyrardowianie swoją okazję na skarcenie przeciwnika mieli w 66 minucie, kiedy to po podaniu piłki z autu niecelny strzał w kierunku bramki oddał zawodnik testowany.

Na bramki w tym spotkaniu trzeba było czekać do 3 tercji. W niej bardzo dobrze taktycznie grająca drużyna Żyrardowianki w 81 minucie wykorzystała nieuwagę rywali. Koziarski posłał długą piłkę w kierunku zawodnika testowanego, który skorzystał z braku koncentracji stojącego przed nim jednego z zawodników Widzewa i po przejęciu piłki znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, którą zamienił na bramkę. Żyrardowianka objęła prowadzenie 1:0. Radość z tego prowadzenia trwała zaledwie 2 minuty. W 83 minucie po łatwej stracie piłkę przejął Pieńkowski, który zdecydował się na indywidualną akcję, którą wykończył zdobyciem bramki wyrównującej. Im bliżej końca spotkania tym oba zespoły walczyły o bramkę, która da zwycięstwo. Udało się to Widzewowi. W 98 minucie wydawało się, że strzelec pierwszej bramki dla formalnych gospodarzy spotkania Pieńkowski opuścił z piłką boisko przekraczając linię bramkową. Widząc to piłkarze Żyrardowianki stanęli myśląc, że arbiter boczny wskaże głównemu rozpoczęcie gry od bramki, tymczasem ten nie zdecydował się na podniesienie chorągiewki. Zawahanie żyrardowskiej defensywy wykorzystał ów zawodnik Widzewa, który dograł piłkę w pole karne, a tam zwycięską jak się później okazało bramkę dla Widzewa zdobył Marcioch. Ostatecznie drużyna Widzewa pokonała Żyrardowiankę 2:1. Następne spotkanie kontrolne podopieczni Aleksandara Majicia rozegrają w sobotę 30 stycznia w Żyrardowie o godzinie 12:00 i podejmą beniaminka III ligi łódzko-mazowieckiej Oskara Przysucha.

Skład Widzewa: Sokołowicz, Reszka, Choroś, Tlaga, Gromek, Bartos, Polit, Dudała, Fornalczyk, Marcioch, Wielgus, Kaczyński, Bondara, Pochyba, Czaplarski, Kralkowski, Pieńkowski, Puchalski, Strus, Zawodziński, Kozieł, Bargieł, Bończak, Rodak, Milczarek, Budka, Kowalczyk, Bartosiewicz

Skład Żyrardowianki: Stawiarski, Grajek, Koziarski, Wójcik, Chukwuemeka, Łukawski, Kubiak, Dylewski, Marusiak, Tyszkiewicz, Bajurski, Nalej, Wydrzyński, Pakos i 3 zawodników testowanych

Oficjalna strona KS Żyrardowianka Żyrardów